Ostatnia aktualizacja: ZUBEK Post Scriptum: Witek Kontakt Spis stron Facebook

Wybory 2010/2011

Dzienniki szkolne 1914/1915

AKTUALIZACJA NR 8/21.09.2011

Na początku roku 2011 dyrektor szkoły w Chochołowie zarządził porządki na strychu budynku szkoły. Przewertowane zostały różne materiały i szczęściem natknięto się na prawie stuletnie materiały dotyczące uczniów. Były nimi dzienniki z roku szkolnego 1914/15, w których znalazły się także nazwiska bardzo nam bliskie i należały do dzieci (teraz już żadne z nich nie żyje), które z pewnością należą do pionierów zorgaizowanego nauczania mieszkańców Koniówki.
Dokumenty przekazał mi do wglądu komendant straży, Józef Zięba - Jantków. Dziękuję serdecznie.

Wprowadzenie

Miesiąc temu rozpoczął się rok szkolny. Zawsze żal jest wakacji i czasu wolnego i raczej z niechęcią idzie się przez pierwsze tygodnie do szkoły. Oczywiście nie wszyscy tak myślą, bo np. pierwszoklasiści, ciekawi nowych wrażeń, pewnie już dużo wcześniej pakują swoje tornistry w oczekiwaniu na nowy etap życia. Z czasem jednak euforia mija i kilka lat później już nie pędzą we wrześniu z takim zapałem do szkoły. Szkoła podstawowa jest obowiązkowa dla każdego dziecka, dalej każde z nich decyduje samo, często także z pomocą rodziców lub za namową kolegów o swoim przyszłym losie. Część kontynuuje naukę, a część stawia pierwsze kroki podejmując pracę zarobkową. Oczywiście patrząc perspektywicznie, więcej życiowych szans mają ci, którzy nadal się uczą.
Aktualnie nasze dzieci i wnuki mają niesamowite możliwości, by przygotować się w jak najlepszy sposób do życia. Mogą specjalizować się w wybranym zawodzie, mogą zdać maturę i przedłużyć okres nauki na studiach, by potem mieć poważanie i, co nie jest tajemnicą, zarabiać godne pieniądze. Wielu po skończeniu miejscowej szkoły wybiera dalszy etap nauki w odległym mieście, a niektórzy nawet w innym kraju. Ale tak robią tylko ci, którzy poważnie myślą o swojej przyszłości. A jak to było dawniej, powiedzmy jakieś sto, dwieście lat temu? Czy Twój dziadek, babcia, może pradziadek i prababcia chodzili do szkoły? Niektórzy tak, inni – nie.

Stare dokumenty

Na wychowanie szkolne chłopów nie zwracano wtedy jeszcze zbytniej uwagi. Chłop miał pracować w polu i na gazdówce, a życie, które w tym czasie srogo doświadczało ludzi, miało być wystarczającą lekcją. Niektórzy odważyli się jednak na bardziej śmiałe kroki. Najpierw księża i ich współpracownicy skupiali grupki ludzi wokół siebie opowiadając o biblii, potem przejezdni intrygowali historiami z dalekiego świata, wreszcie pionierzy nauczycielstwa, którzy osiedlali się daleko od swoich rodzinnych stron. Ci zaproponowali inne poznawanie świata – nie tylko wysłuchiwanie opowieści i historii innych ludzi, ale także naukę czytania i pisania po to, by samemu wkradać się w ten niezwykły świat. Poznawanie liter – to było wyzwanie. Być może takie, jak teraz nauka anatomii lub elektrotechniki dodatkowo w dalekim mieście lub obcym kraju. Chociaż to porównanie też nie do końca ma rację, bo nam np. o wiele łatwiej jest dostać się do Krakowa do szkoły, niż sześciolatkowi w 1914 roku w zimie do szkoły w Chochołowie.
Na początku 2011 roku dyrektor szkoły podstawowej w Chochołowie nakazał porządki na strychu budynku szkolnego i okazało się, że w rupieciarni, gdzie nikt przez lata nie zaglądał, można było znaleźć prawdziwe skarby. Oczywiście nie mowa tu o złocie i koralach starych górali, a o dziennikach z przed prawie 100 lat!
Udało mi się przejrzeć niektóre dokumenty dotyczące uczniów z Koniówki i muszę przyznać, że już wtedy wielu mieszkańców naszej wioski było świadomych konstruowania lepszej przyszłości swoich dzieci. Dzienniki świadczą nie tylko o tym, że wysyłano je do szkoły po naukę czytania i pisania, bo można było w nich znaleźć jeszcze inne rubryki: „Pilność, w nauce religii, w czytaniu, w pisaniu, w języku polskim, w rachunkach, w wiadomościach z dziejów i przyrody, w rysunkach, w śpiewie i w robotach ręcznych”. Wyniki w nauce oceniane były następująco: bardzo dobry, dobry, dostateczny i niedostateczny. Niektórzy, jak np. ów sześciolatek, Józek Sęk, urodzony 18 marca 1908 roku w Koniówce w Galicji, zamieszkały pod numerem 66, którego ojciec miał na imię Andrzej, byli nie klasyfikowani ze względu na wiek. Czyżby początki znanej nam zerówki?
Sama „pilność” oceniana była jako wytrwała, zadowalająca, dostateczna i mała, za to „zachowanie się” mogło być chwalebne lub zadowalające. Ocenę dostawało się również za „porządek zewnętrzny ćwiczeń piśmiennych” i zwracano uwagę na „liczbę opuszczonych dni szkolnych usprawiedliwionych i nieusprawiedliwionych”. To wszystko oceniane było dwa razy w roku, a na samym końcu, w ostatniej rubryce u dołu strony zapadała wyrocznia, czyli „ostateczny wynik postępu z końcem roku szkolnego”. Były tylko dwie możliwości: „Uczeń ten (uczennica ta) jest zdolny(a) na stopień” – tu wpisywano klasę w przyszłym roku szkolnym, albo „Uczeń ten (uczennica ta) nie jest zdolny(a) na stopień”.
A kto chodził w roku szkolnym 1914/15 do szkoły w Chochołowie? Oto lista uczniów z Koniówki:

Haberna Anna, ur. 4 września 1907, zam. Koniówka 35, ojciec Józef
Haberna Julia, ur. 5 kwietnia 1906, zam. Koniówka 48, ojciec Karol
Haberny Franciszek, ur. 26 stycznia 1904, zam. Koniówka 177, ojciec Karol
Harbutówna Anastazya, ur. 25 lipca 1904, zam. Koniówka 180, ojciec Stefan
Hmyniówna Anna, ur. 3 lipca 1904, zam. Koniówka 158, ojciec Jan
Leja Stanisław, ur. 26 listopada 1904, zam. Koniówka 2, ojciec Stefan
Liszka Franciszek, ur. 1 stycznia 1908, zam. Koniówka 89, ojciec Jan
Liszkówna Marya, ur. 25 marca 1902, zam. Koniówka 89, ojciec Jan
Mateja Jan, ur. 3 kwietnia 1904, zam. Koniówka, ojciec Józef
Mateja Wicenty, ur. 2 kwietnia 1907, zam. Koniówka 177, ojciec Józef
Obyrtaczówna Magdalena, ur. 24 marca 1904, zam. Koniówka 193, ojciec Stanisław
Sęk Franciszek, ur. 15 grudnia 1905, zam. Koniówka 64, ojciec Karol
Sęk Józef, ur. 18 marca 1908, zam. Koniówka 66, ojciec Andrzej
Sęk Stanisław, ur. 5 stycznia 1908, zam. Koniówka 182, ojciec Andrzej
Ziemba Andrzej, ur. 10 listopada 1906, zam. Koniówka 74, ojciec Franciszek
Ziembówna Anna, ur. 19 marca 1904, zam. Koniówka 99, ojciec Franciszek
Ziemba Józef, ur. 9 września 1905, zam. Koniówka 126, ojciec Maciej
Ziemba Józef, ur. 15 czerwca 1906, zam. Koniówka 55, ojciec Andrzej
Ziemba Józef, ur. 7 stycznia 1906, zam. Koniówka 94, ojciec Michał
Ziembówna Marya, ur. 2 lipca 1905, zam. Koniówka 133, ojciec Wojciech

Tematy pokrewne:

Szkolnictwo i harcerstwo